|
|
ego pokolenia plodem.olHold jednak temub kto cho? w smierci proguolDorowna bogu.olAntygonaolUragasz biednej. Czemuz obelzywaolMowa mnie raniszb pokim jeszcze zywa?olMiasto i meze dzierzacy te grodybolWzywam wasb zwro?cie litosne swe oczybolI wyb Teb gaje i dirkejskie wodybolNa mnieb co ide ku ciemnej pomroczybolNie oplakana przez przyjaciol zalebolDo niezwyklego grobowca gdzies w skale.ololOb ja nieszczesnaeolAnim ja zmarlab ani tez przy zyciu;ol?mier? mnie juz trzyma w swym mroznym spowiciu.olChorolW nadmiarze pychy zuchwalejolZ tronem sie Diki twe mysli i mowyolZderzyly w locieb zlamaly.olZly duch cie sciga rodowy.olAntygonaolMowa ta glebia mego serca targa;olDotknales ojca ty sromuolI w slowach twoich rozbrzmiala znow skargaolNad nieszczesciami Labdakidow domu.olStraszna ja pomne loznicebolW ktorej syn z matka zdrozne sluby wiaze.olNieszczesni moi rodziceeolKlatwa brzmienia dzis do was podazebolDziewiczos? niosac wam serca.olO drogi brac |